Bo w nauce nie o symbole chodzi.

„To, że czegoś nie widzimy, nie oznacza, że tego nie ma” – to jedno z najcenniejszych zdań-przypominajek, jakie ostatnio usłyszałam od znajomej osoby. Drugim jest: „Poczynania ludzkie mają na ogół skutki odbiegające od celów, którym służyły, a te nieprzewidziane skutki wytwarzają nowe pobudki do działania, nowe cele” – cóż za trafne i aktualne spostrzeżenie, ponoć … Czytaj dalej

Legalne oddalanie.

Aby utrwalać i pobudzać, a nie deprecjonować pewien potencjał, który drzemie w naszej dobrej woli, by próbować okiełznać egocentryzmy i sztywności, chyba należałoby „rozmontowywać barykady, którymi odgradzamy się od innych (chroniąc swoje kruche ego).” Bez refleksji nad sensem tych słów dalej będziemy się odgradzać i sądzić, że to działa. Na naszych oczach, właściwie przy niemej … Czytaj dalej

Czego oczy nie widzą. Prawo i prawodawstwo dziś.

Temida nie widzi. Jednak nie dlatego, że jest niewidoma. Ale dlatego, że ktoś zawiązał jej oczy. Czy słusznie? Dużo się mówi o wadach systemów, które regulują nasze codzienne życie. Wciąż brakuje nam jednak działań oddolnych, albo przynajmniej głośnego i merytorycznego mówienia o danym temacie. W kontekście jednego z bardziej medialnych wątków ostatnich lat, odnotować trzeba, … Czytaj dalej